29. MARATON – 42km./THE MARATHON – 42KM.

13:45       Wybiegając ze strefy zmian Tomek rozpoczyna maraton. Czeka Go 6 pętli po 7 km każda.

13:45       Leaving the changing area Tomek begins the marathon. He needs to run 6 loops 7 km each.

trasa biegowa - 6 pętli dla Ironman
Trasa biegowa./The marathon route.

Przyglądając się trasie, można zauważyć, że została poprowadzona przez Muzeum Zamkowe w Malborku!

Zgodnie z regulaminem – na każdej pętli biegowej będą 3 punkty żywieniowe. W punktach dostępna będzie woda, izotoniki, żele, batony, banany, pomarańcze. W strefie zmian Tomek nic nie zjadł, wypił tylko trochę wody.

Kibicujemy też Zdzichowi, który powinien niebawem kończyć 1/2 Ironmana.

14:24       Jesteśmy po pierwszej 7 km pętli biegu. Tomek pokonał ją w czasie: 39 min. 

Upał nie odpuszcza – 25 stC, wiatr ustał zupełnie! Wolontariusze w punkcie żywieniowym zadają zawodnikom pytanie – „Chce Pan prysznic?” – i polewają głowę, kark i ramiona chętnych z butelki. Tomek nic nie wziął do jedzenia! Zadałam pytanie Kasi jak widzi Tomka – odpowiedziała, że wygląda na b. skoncentrowanego. Widać, że też nie chce używać banałów.

Odruchowo chcielibyśmy by Tomek jednak się posilił biorąc pod uwagę wysiłek  i zdecydowanie uzupełnił płyny – ze względu na upał.  Skurcze mięśni przychodzą tym szybciej im organizm jest bardziej odwodniony; jednak picie zbyt dużych ilości płynów na pusty żołądek powoduje drażnienie i doprowadza do torsji, co byłoby fatalne, bo to gwałtownie odwania i mocno osłabia. Trzeba odpowiednio złapać balans, ale to teoria a Tomek  musi o tym wiedzieć. Jeśli dopadną skurcze będzie musiał się rozciągnąć, potem zwolnić i skrócić krok, by czegoś nie ponadrywać – wiem, że już przez to kiedyś przechodził.

Należy też pamiętać, że  mocne odwodnienie powoduje spadek mocy o około 18-20%, a np. na wysokości ponad 2500mnpm, nawet do 32% – takie badania prowadzone były na kolarzach – więc pijmy -:-) póki dzban jest pełen i Ty Tomku tez nie zapominaj o piciu!

15:09       Jesteśmy po drugiej , 7 km pętli biegu. Tomek pokonał ją w czasie: 45  min. O  6 min dłużej od pierwszej.

When you take a look at the route, you can see that it goes through the Castle Museum in Malbork!

According to the rules and regulations there will be 3 food pit stops on every loop. Contestants will be able to have water, isotonic drinks, gels, bars, bananas and oranges. Tomek didnt eat anything in the changing zone, he only drank some water.

Were also rooting for Zdzichu who should soon complete the ½ IM.

14:24       The first loop of the run is behind us = 7 km. Tomek completed it in 39 min. 

The heat is not letting up: 25C, the wind is now gone! Volunteers in the food pit stop ask the participants: Would you like a shower? and pour water over the head, neck and shoulders of those who say yes. Tomek hasnt taken anything to eat! I asked Kasia how she finds Tomek, and she said that he looks very focused.

Instinctively we would like Tomek to have something to eat, considering his exhaustion, and to definitely to replenish fluids because of the head. Muscle cramps come sooner if the body is dehydrated, but at the same time drinking too much fluids on an empty stomach causes irritation and can cause nausea, which would be very bad because it dehydrates even more and makes one very weak. One has to maintain a balance, but this is all theory and Tomek should know it. If he gets caught by cramps, he will have to stretch out and then slow down and shorten his step so that he doesnt tear anything – I know hes been through it before.

One also has to bear in mind the fact that severe dehydration causes the power to dwindle by 18-20%, and in altitudes over 2,500 m above sea level even up to 32% (according to research carried out on cyclists) – so lets drink as long as the jug is full, and you, Tomek, dont forger about drinking!

15:09       The second loop of the run is behind us. Tomek completed it in 45  min. That’s  6 min longer than the first one.

100% koncentracji
100% koncentracji

Wzdłuż trasy wielu kibiców, Tomkowi kibicuje Rodzina, grupa z Barczewa, która specjalnie po to przyjechała do Malborka oraz Zdzichu. Właśnie dowiedziałam sie od Kasi, że Zdzichu wygrał w swojej kategorii wiekowej – 1/2 Ironmana. BRAWO Zdzichu!  Cieszymy  się bardzo i gratulujemy!

There are many spectators along the route. Tomek is being cheered on by his Family, a group from Barczewo which came here specially for this purpose, and Zdzichu. Kasia just informed me that Zdzichu was the ½ IM winner in his age category. CONGRATULATIONS, Zdzichu! We’re very happy for you and proud!

Zdzichu konwersuje z Prezydentem ZPKM - Ten niestety o kulach - nogi pożyczył Tomkowi jak obaj żartują
Zdzichu konwersuje z Prezydentem ZPKM – Ten niestety o kulach – nogi pożyczył Tomkowi jak obaj żartują

16:02       Jesteśmy po trzeciej, 7 km pętli biegu. Tomek pokonał ją w czasie: 53  min. O  8 min dłużej od drugiej.

Rozmawiałam w między czasie ze Zdzichem, który poprawił, swój rekord życiowy na połówce Ironmana o 30 min; z czasem 5 h23 min .co jak pisałam zapewniło mu zwycięstwo w Jego kat. wiekowej. W połówce IronMana Zdzicho startuje od 3 lat. Pomimo zmęczenia brzmiał przez telefon wyjątkowo dobrze.  Nie może jeszcze nic jeść, ale małym piwkiem próbuje rozpuścić żelki, batony energetyczne, które zatkały mu żołądek. Dlatego też radzi  Tomkowi, by poprzestał na samej wodzie.

In the meantime I spoke with Zdzichu, who had improved his ½ IM life record by 30 min. The result of 5h 23 min, as I said, ensured him the first place in his age category.

Zdzichu has been doing the ½ IM for 3 years now. Despite his exhaustion, he sounded really good on the phone. He can’t eat anything yet, but he is trying to dissolve the energizing sweets stuck in his stomach with a small beer. That’s why he’s advising Tomek to stick to water.

ból
ból

Zdzichu widział Tomka po drugiej pętli, przekazał mu swoją radę, widział też gest Tomka łapiącego się za kolkę.  Wg Zdzicha patrząc na aktualne postępy Tomka, ma On szanse na wynik poniżej 13 h. Zdzisław uważa, też że Tomek za mocno popłynął i za szybko -przynajmniej o 27 min – pojechał na rowerze, co nie pozostanie bezkarne.  Z całą pewnością przeżywa już  kolkę wątrobową . Jest 10x bardziej bolesna niż zwykła. Miał ją na 33 km maratonu Solidarności.  Dalsze  symptomy skrajnego zmęczenia, które mogą nie ominąć Tomka to:  kryzys psychiczny pojawia się tuż za fizycznym, ale może pozostać i działać destrukcyjnie znacznie dłużej. Obawa przed bólem, wyczerpaniem silnie podpowiadają by odpuszczać, rezygnować, zmienia się rytm, pozycja ciała  i w konsekwencji organizm jeszcze bardziej się męczy.

16:54       Jesteśmy po czwartej, 7 km pętli biegu. Tomek pokonał ją w czasie: 52  min. a więc o minutę szybciej aniżeli poprzednią.  Z relacji osób kibicujących w Malborku, dowiadujemy się, że Tomek wyglądał nieco lepiej, pewnie kolka odpuściła. Prosił o trochę odgazowanej coca-coli – z tym były kłopoty ale Zdzichu zasugerował kilka łyków piwa, cały czas odradza żelków itp.

Niestety odnowiła się Tomkowi kontuzja achillesa.  Dwukrotnie zatrzymywał się w punkcie medycznym na mrożenie.

Moi drodzy, właśnie teraz zaczyna się najgorsze, Tomek opowiadał jak ludzie ze zmęczenie podczas ultra maratonu, robią dziwne rzeczy, gadają sami do siebie, co nie jest jeszcze bardzo dziwne, ale są i tacy, którzy mają halucynacje. Prosił bym właśnie w tym momencie przypomniała o tym co pisał w blogu „na krawędzi” http://zakonmaltanski.pl/ekstremalnie/18-na-krawedzi/ , że rozpisuje te kilometry na intencje, myślami szczególnie jest przy Agnieszce, Eli, Tatianie, Lusi  ale  i o nas nie zapomina.

Zdzichu saw Tomek after the second loop. He gave him his advice and saw Tomek’s gesture clutching his side aching from a colic. According to Zdzichu, judging by Tomek’s results so far, he has chances to reach a result below 13h. He also believes Tomek swam too fast, and cycled too fast (by at least 27 min), which will have its consequences. He is surely going through a biliary colic, which is ten times more painful than the normal kind. He had it at the 33rd kilometer of the Solidarity Marathon. Other symptoms of extreme exhaustion which he may be facing are: a mental crisis, which can follow the physical crisis, but it can stay on and have destructive influence for a much longer time. The fear of pain and exhaustion strongly encourage one to give up – the rhythm changes and so does the body position, which makes the whole organism even more tired.

16:54      The fourth loop of the run is behind us. Tomek completed it in  52 min.  That’s  1 min less than the previous one. From the people who are there in Malbork we find out that Tomek looked much better, probably the colic let go. He asked for some still coke – it was a bit difficult to organize that but Zdzichu suggested a few sips of beer and he still discourages Tomek from those energizing sweets, etc.

Unfortunately the Achilles tendon contusion returned. Tomek had to stop at the medical assistance point to have it cooled.

Friends, this is the worst part now. Tomek told me how people during start doing crazy things during ultramarathons: they talk to themselves (which isn’t that strange in itself), but some have hallucinations. Tomek asked me to recall at this moment what he had written in the post entitled “On the edge” http://zakonmaltanski.pl/ekstremalnie/18-na-krawedzi/ – that he’s dividing these kilometers into intentions, and his thoughts at this time are with Agnieszka, Ela and Tatiana in particular, but he hasn’t forgotten about us either.

ostatnia pętla - 3km do mety ŻELAZO NIE KLĘKA
ostatnia pętla – 3km do mety ŻELAZO NIE KLĘKA

17:42      Jesteśmy po piątej 7 km pętli biegu. Tomek pokonał ją w czasie: 48  min. a więc o 4 min szybciej aniżeli poprzednią.   Świadomość, że została Jeszcze „tylko” jedna pętla  jest Tomkowi na pewno bardzo pomocna.  Kasia informuje, że z piwa Tomek zrezygnował i  ostatecznie napił się coca-coli rozcieńczonej wodą. Na piwo przyjdzie czas później.

Ale, ale! prosił też, bym wspomniała o pięknej imprezie, która niejednego zmotywuje do biegania  – Maraton w Bordeaux   z bardzo wesołą formułą i długim limitem na ukończenie biegu. Ponoć na trasie, można obok wody dokonać degustacji win … na mecie pewnie też.

17:42     The fifth loop of the run is behind us. Tomek completed it in  48 min.  That’s 4 min faster than the previous one. Knowing that there is “only” one loop left ahead is surely helping Tomek a lot. Kasia is telling me that Tomek said no thanks to beer and he ended up having some coke diluted with water. The time for beer will come later.

But, but! He also asked me to mention the beautiful event which will likely motivate many people to take up jogging: the Bordeaux Marathon, with its fun formula and long limit to complete the run. Apparently as you run, you don’t only get water but you can also do wine tasting.. I’m guessing it’s also possible after you finish.

MARATON du Bordeaux 2

18: 25  FINISH !!!!!! Jest na mecie !!!! Youpiiii  Tomek jesteś Niesamowity i Bardzo Kochany! Jak ja bym chciała być teraz w Malborku!

18: 25  FINISH !!!!!! He’s at the finishing line !!!! Hip hip hooray!  Tomek, you’re amazing and we love you soooo much! Gosh, how I would love to be there in Malbork now!

tt 4 meta
meta

Próbuję się dodzwonić – u wszystkich zajęte, wiem o kilku osobach jadących z Gdańska do Malborka, zapewne planowali oczekiwać Tomka na mecie.  Tym razem On zaczeka na nich.

Podaję oficjalny czas ukończenia Ironmana przez Tomka:

12 h i 23 min.  Zatem  urwał  14 kwadransów z limitu 16 h.  

Nikt się takiego wyniku nie spodziewał a najmniej sam Tomek.  Gdy na mecie podali mu czas, nie mógł uwierzyć …

Wzruszający był moment spotkania ze Zdzichem – Tomek runął przed Nim na kolana i na kolana padł także Zdzicho.

I’m trying to call – everyone’s lines are busy. I know some people were going from Gdańsk to Malbork to see him at the finishing line. This time HE will be waiting for them.

I’m giving the official Ironman result achieved by Tomek:

12 h and 23 min.  Therefore he cut 14 quarters of an hour off the 16 h limit.

 No one, let alone Tomek, had expected such a result. When he was told his official time at the finishing line, he couldn’t believe it and for a while he kept on claiming that it was surely 13 h and 23 min…

The moment he met Zdzichu was touching – Tomek went down on his knees and so did Zdzichu.

Tomek i Zdzicho Powitanie na mecie
Tomek dziękuje Zdzichowi./Tomek thanks Zdzichu.
Zdzichu tłumaczy, że to koniec zawodów i początek drogi
Zdzichu tłumaczy, że to koniec zawodów i początek drogi
Po biegu witany przez grupę z Barczewa i Rodzinę
Tomek otoczony grupą kibiców z Barczewa, Rodziną i Przyjaciółmi./Tomek surrounded by his supporters from Barczewo, Family and Friends.

Po zdjęciach,  nowy człowiek z żelaza, poszedł zanurzyć się w Nogacie.

Tak oto pięknie spina się cała dzisiejsza historia honorowego zakładu.  Zaczęła się od startu w Nogacie i  w Nogacie się kończy. Historia ta nigdy by nie powstała, gdyby nie Państwa wielkie  serce i zaangażowanie w pomoc! Jest nas ponad 200 osób,  mimo końca zawodów, ciągle nas przybywa. Tu nie ma wygranych i przegranych – tu chodzi o świadomy wybór czynienia dobra!

Wszystkim Wspierającym tę akcję najmocniej dziękuję w imieniu Tomka, w imieniu szpitala w Barczewie i jego pacjentów.

Projekt jest nadal otwarty!  🙂

a

After the photos, the new man of iron went to take a bath in the Nogat.

This is how the story of the charitable bet comes to a beautiful end. It started in the Nogat this morning and ends there too. This story would never have happened if not for you, your good hearts and your involvement in helping the hospital! There are over 200 people, and even though the race is over, the number keeps growing. There are no winners or losers here – this is a conscious choice of doing good!

I would like to thank everyone who supported this project on behalf of Tomek and the patients of the hospital in Barczewo.

The project is still open!  

a

28. Strefa Zmian i 180km na rowerze / CHANGING AREA AND 180 KM ON THE BIKE

7:29       Tomek wychodziwody

7:37      Odjeżdża na rowerze ze strefy zmian.

W strefie zmian nikt nie może pomagać. Największe kłopoty są z nałożeniem ciasnych kompresyjnych ubrań, stąd zawodnicy mają już specjalistyczne stroje, w których płyną, jadą i biegną, ale Tomek –  🙂  w stylu retro … Pod specjalnie do tego przygotowanym namiocie, zrzucił z siebie mokrą bieliznę a że schudł, to rowerowo – biegowe body weszło  luźno. Wydaje mi się, że założył przed płynięciem kompresyjne opaski na łydki, by nie chwytały skurcze w łydki.   Rzeczy miał poukładane w kolejności ich ubierania i ważne by nałożył pas od pulsometra, bo ten drobiazg ma spore znacznie. W strefie zmian nie wolno jechać więc zawodnicy biegną prowadząc rowery, aż do linii, gdzie wskakują na rowery. Jedni boso, z butami przyczepionymi do pedałów, inni biegną w butach kolarskich – Tomek chyba też.

W strefie zmian zjadł pół banana i wypił trochę wody czy izotoniku.

Temp. powietrza 14stC .

8:00       6 pętli po 30 km.

7:29 Tomek comes out of the water.

7:37 He departs on his bike from the changing area.

In the changing area no one can help the participants. The most cumbersome part is always putting on the tight compression clothes. This is why others already have specialist outfits in which they swim, cycle and run, but Tomek is sporting his retro style garments 🙂 . Under the specially prepared tent he took of his wet underwear, and having lost weight, it was easy to put on his cycling/running bodysuit. It seems to me that before the swim he put on special pressure bands on his calves to avoid cramps. His things were all arranged in the order in which he needs to put them on, and it’s vital that he put on the heart rate monitor belt because this detail matters a lot. In the changing zone you cannot ride your bike so the contestants are running and pushing their bikes until they reach the line where they hop on the bike. Some of them barefoot, some with shoes attached to the pedals, yet other running in cycling shoes – including Tomek I think. In the changing area he had half a banana and drank some water or some isotonic drink. Air temperature 14C.

8:00 6 loops 30 km each.

trasa kolarska - 6 pętli
Trasa kolarska – 6 pętli dla Ironmana / Cycling route – 6 loops for the Ironman
Tomek w dobrych warunkach byłby w stanie jechać pierwszą połowę (90km) ze średnią szybkością 29 km/h, ale, potem tempo trochę spada. Jedna  pętla 30 km ma 3 punkty – nawroty o 180 stopni, kiedy prędkość spada praktycznie do zera. Do tego nie powinien siłować, pamiętając o biegu. Zatem założona średnia 26 km/h spowoduje, że za ok. 65min powinien się pojawiać w Malborku, gdzie Kasia będzie czuwać z aparatem, jedzeniem i relacją dla nas.

8:40        Jesteśmy po pierwszej pętli, po 30km !  Pokonał ją w około 63 min. – 3 min. szybciej od zakładanych wyżej estymacji. Kasia widziała Tomka na trasie – krzyknął do  Niej – „Dobrze jest„.   Tomek ma jeszcze jedzenie – żelki energetyczne ma poprzyklejane do ramy roweru część zabrał do kieszonek. Zgodnie z planem, na podtrzymanie energii, powinien po każdej godzinie coś zjeść. W punkcie żywieniowym, jaki przed chwilą minął zjadł trochę banana. Kasia w pewnym momencie (po 3 pętlach ) skutecznie musi mu podać na trasie jakieś normalne jedzenie – to będzie bułka pszenna z serem żółtym i wędliną. Kasia ma też coca-colę . Na samych bananach, a co gorsza – żelach energetycznych żołądek nie wytrzyma. Długość strefy, w której można podawać produkty przez osoby z zewnątrz to maksymalnie 50 m od końca strefy bufetowej. Za podanie jedzenia poza strefą grozi dyskwalifikacja.

9.00       Słońce i bezchmurne niebo, 19 stC, bezwietrznie!  Rusza ½ Ironmana. Wśród 241 zawodników startuje Zdzichu – mają do przepłynięcia 1,8 km, 90 km rowerem i 21 km biegu. Za niedługo, po ok. 35 minutach najlepsi wjadą na trasę rowerową i zacznie się kocioł – to dodatkowo spowolni jazdę, szczególnie na nawrotach.

9:24      W dzisiejszych zawodach na dystansie Ironman wystartował m.in. Jakub Czaja – jeden z najlepszych polskich zawodników ścigających się na pełnym dystansie, który legitymuje się czasem 8 godzin 56 minut i 37 sekund. Niestety jak się dowiadujemy, Jakub Czaja – miał wypadek na rowerze i zmuszony jest zakończyć wyścig.

In good conditions Tomek could be able to ride through the first half (90 km) with the average speed of 29 km/h, but then the speed drops a little. One 30 km loop has three points where they turn 180 degrees and the speed practically goes does to zero. On top of that, he shouldn’t push it, bearing in mind the run before him. Considering that, his assumed average speed of 26 km/h should bring him to Malbork in around 65 min, where Kasia will already be waiting with a camera, food and a report for us.

8:40 The first loop is already behind us, 30 km! He swam it in around 63 min. – 3 min faster than the estimates made before. Kasia saw Tomek while cycling, and he shouted: “It’s good!”. Tomek has food left – energizing sweets attached to the bike frame, and some in his pockets. According to the plan he should eat something after each hour in order to keep his energy up. In the food pit stop which he passed a moment ago, he had a piece of a banana. At some point (after 3 loops) Kasia needs to pass him some normal food – it will be a wheat bread roll with cheese and ham. She also has coke. His stomach will not go on for too long on bananas and (what is worse) energizing sweets alone. The length of the zone where one can pass food products to the contestants, is only 50 m from the end of the food pit stop zone. If you pass food elsewhere, it can lead to disqualification.

9.00 Sun and a clear sky, 19C, no wind! The 1 IM joins in. Among the 241 participants there’s Zdzichu. They have 1.8 km to swim, 90 km to cycle and 21 km to run. Soon, after some 35 minutes, the fastest ones will join the biking route and it will get crowded – this will slow the contestants down even more, especially at the U turns.

9:24 One of the best Polish athletes who compete in the full distance IM, Jakub Czaja, is taking part in today’s race. His best result is 8 hours 56 minutes and 37 seconds. Unfortunately, we’ve just learned that he had an accident while cycling and he is forced to step down now.

Jakub Czaja - faworyt dzisiejszego ironmana kończy rywalizację po wypadku na rowerze.
09:09 – Jakub Czaja – faworyt dzisiejszego ironmana kończy rywalizację po wypadku na rowerze / 09:09 – Jakub Czaja – the favourite in today’s race steps down after a biking accident
Na dystansie 1/2 Ironman zwycięstwa sprzed roku będzie bronił Mikołaj Luft – jedyny Polak, który w tym roku złamał magiczną granicę 4 godzin na tym właśnie dystansie.

09:36      Jesteśmy po drugiej pętli  =  po 60 km.  Drugą 30 km pętlę Tomek przejechał o 9 min szybciej od pierwszej, w czasie ~ 54 min.

09:44    Zdzicho ukończył pływanie! Czy spotkają się na trasie rowerowej ?

10:00       Z regulaminu : „Na każdej pętli kolarskiej przewidziany jest jeden punkt żywieniowy.

In the 1 IM the winner from last year, Mikołaj Luft, will be defending his title. He’s the only Pole who broke the magical barrier of 4 hours on this distance his year.

09:36 The second loop is already behind us = 60 km. Tomek went the second 30 km loop 9 minutes faster than the first one, In around 54 min.

09:44 Zdzicho finished the swim! Will they meet on the biking route?

10:00 From rules and regulations: “There can be one food pit stop for every cycling loop.”

Tomek: Punkt żywieniowy / Food pit stop
Tomek: Punkt żywieniowy / Food pit stop
Dostępne są:  woda, izotoniki, żele, batony,  banany, pomarańcze. Wszystkich zawodników obowiązuje zakaz śmiecenia na trasie zawodów, w tym celu organizator wyznaczy strefy zrzutu (o dł. 200m), w których będzie można wyrzucić zużyte bidony, opakowania, butelki, kubeczki itp. Za śmiecenie na trasie wyścigu również grozi dyskwalifikacja!

10.30     Z jedzeniem nie ma żartów, gdyż waga ciała po całym Ironmanie spadnie o ok. 8-9 kg, czyli Tomek, który ważył 96 kg w czerwcu, na starcie 83 kg, wieczorem upodobni się do własnego syna – 75 kg.

10.38      PÓŁMETEK.  Jesteśmy po trzeciej pętli = po 90 km.   Trzecią 30 km pętlę Tomek przejechał o 1 min szybciej od pierwszej i o 8 min wolniej od drugiej – w czasie ~ 62 min.  Kasia donosi, że widziała Zdzicha, który przejechał przez punkt żywieniowy 10 m po Tomku. Zatem spotkali się na trasie, tylko czy się rozpoznali ?

Pogoda wymarzona dla obserwatorów – 24 stC.  Zawodnicy zaczynają oblewać się wodą. Pełne słońce i bezwietrznie. Pociechą jest tu brak bocznego wiatru!

Zgodnie z regulaminem zawodnicy nie mogą jechać w draftingu, czyli korzystać z tunelu aerodynamicznego poprzednika, muszą zostawić 7m odstępu … nie jest to jazda w peletonie a coraz bardziej bolesne zmaganie ze sobą. Nie wiem jak to jest w praktyce, bo musi być tłok na pętli rowerowej, przynajmniej na punktach z piciem.

11:35       Jesteśmy po czwartej pętli = po 120 km. Czwartą 30 km pętlę Tomek przejechał o 6 min szybciej od pierwszej i o 5 min szybciej od trzeciej – w czasie ~ 57 min.  To dobra prędkość. Kasia widzi, że prostuje plecy. Pozycja pochylona, jest wymuszona i nienaturalna. Po kilku godzinach, rozciągania dysków w okolicach krzyża dobitych drganiami, ból zaczyna narastać i konieczna jest jakaś gimnastyka, zmiana pozycji – to pomaga –  niestety tylko na chwilę. Przejeżdżając obok Kasi poprosił o bułkę na następnej pętli.

12:37       Jesteśmy po piątej pętli = po 150 km. Piątą 30 km pętlę Tomek przejechał  w czasie ~ 62 min.  Utrzymuje stałe tempo. Nastąpiła zmiana warunków pogodowych – zerwał się termiczny wiatr, z bardzo silnymi podmuchami. Nadal gorąco – to już środek dnia. Udało się płynnie przejąć bułkę od Kasi – odbywa się to na zasadzie sztafety biegowej. Kasia widząc Tomka zaczyna biec, tak aby wytracał jak najmniej prędkości.  Były upadki innych. Tomek powiedział Kasi, że go uciska kulszowy. To od siodełka, a w zasadzie braku przyzwyczajenia do długiej jazdy na rowerze – musi boleć – trudno, byle tylko nie przeszkadzało w biegu, jeszcze jedna pętla i powrót do strefy zmian.

13:40       180 km !!!  koniec szóstej pętli, którą Tomek pokonał w czasie ~ 62 min. Koniec jazdy na rowerze.  To fantastyczny czas, ale słono zapłaci za to w biegu – chyba, że jest b. b. mocny. Policzmy w przybliżeniu od 6:00 rano mamy już 7h 40min i teraz przebranie – jeśli pobiegnie w tym samym ubraniu, to do zmiany ma tylko buty, co zajmie 3-4 minuty, w tym pewnie jakieś jedzenie, może picie czegoś ciepłego – poczekam na telefon Kasi.

To jest najtrudniejszy moment. Otóż na rowerze noga pracuje w zakresie długości korby, czyli dość krótkim. Mięsień się skraca, zbija i bieganie po tym jest trudne i na początku bolesne. Tomek mi mówił, że on się przestawia na bieg dopiero po 7km …

Samo zejście z roweru też jest newralgiczne – ścięgno Achillesa mało pracujące podczas jazdy rowerem, zastygłe można łatwo uszkodzić na początku biegu. Zawodnicy albo rozciągają się siedząc jeszcze na rowerze, albo na pierwszych km biegu – debiutanci zwykle zapominają.

Właśnie otrzymałam zdjęcia od Kasi.

What’s available is water, isotonic drinks, gels, bars, bananas and oranges. The participants are not allowed to litter along the route so the organizer designated special “dropping zones” (around 200 m long) where one can safely drop used water bottles, packaging, cups, etc. Littering along the race route can also lead to being disqualified.

10.30 There’s no joking when it comes to food because the total body weight will drop by around 8-9 kilo after the IM, meaning that Tomek, who weighed 96 kilo in June and 83 kilo at the start of the race, will be more like his son in the evening: 75 kilo.

10.38 HALFWAY POINT. The third loop is behind us = 90 km. Tomek went the third 30 km loop one minute faster than the first one and 8 minutes slower than the second one, in around 62 minutes. Kasia says she saw Zdzichu passing through the food pit stop 10 minutes after Tomek. This means they met during the race, but did they notice each other?

The weather is ideal for the spectators: 24C. The participants are beginning to splash themselves with water. Full sunshine and no wind. No side wind is definitely helping!

According to the rules and regulations, contestants cannot rely on drafting, i.e. use the aerodynamic tunnel behind the cyclist before them. They must leave 7 m of distance.. it’s hardly riding neck-to-neck and it becomes more of a struggle with one’s own self. I don’t know what it looks like in practice because there must be a crowd at the U turns and at the drinking stops.

11:35 The fourth loop is behind us = 120 km. Tomek went the fourth 30 km loop six minutes faster than the first one and five minutes faster than the third one, in around 57 minutes. That’s a good speed. Kasia sees that he’s trying to keep his back straight. The position in which his back is bent is unnatural and forced. After a few hours of straining the discs in the lower back, which are additionally troubled by vibrations, the pain starts to grow and one needs to stretch a little. Changing position helps, unfortunately only for a short time. When passing Kasia, he asked for a bread roll at the next loop.

12:37 The fifth loop is behind us = 150 km.

Tomek did the fifth loop in around 62 minutes. The weather conditions have changed: a warm wind is blowing in very strong gusts. It’s still hot as it is already midday. The passing of the bread roll went smoothly – it looks a bit like a relay race. Upon spotting Tomek, Kasia starts to run so that he doesn’t lose too much of his speed. Others have been seen falling. Tomek told Kasia his sciatic nerve is giving him pain. This is due to the saddle – it has to hurt when the body is not accustomed to long distances on a bike. Let’s just hope it doesn’t get in the way during the run. One more loop and he’ll be back to the changing area.

13:40 180 km!!!  the end of the sixth loop, finished by Tomek in around 62 minutes.  The bike ride is over. His result is fantastic, but he will pay for it dearly in the run – unless he is very VERY strong. Let’s do some maths: since 6:00 AM we already have 7h 40 min, now he’s changing. If he runs in the same clothes then he only needs to change his shoes, which takes 3-4 minutes, including some food for sure, maybe something hot to drink – I’ll wait for Kasia’s call.

This is the most difficult moment. On the bike the legs work only in the range of the chainset length. The muscle gets shortened and after that running is hard and painful at the start. Tomek told me that he switches to the running mode only after 7 km…

Getting off the bike alone is also problematic: the Achilles tendon can be easily hurt after it has been inactive during the bike ride for a long time. The contestants stretch either while still on their bikes, or during the first kilometers of the run. Newcomers usually forget to do it.

I’ve just received photos from Kasia.

Tomek po 180km roweru
Po 1h 24min pływania oraz po 6h 3min jazdy na rowerze Tomek wbiega do strefy zmian./After 1h 24min of swimming and 6h 3min of cycling Tomek arrives at the changing area.

Kalkuluję i wychodzi na to, że przez 1h i 24 min Tomek  przepłynął 3,8km po czym od razu  wsiadł na rower i w czasie 6 h i 3min  pokonał 180 km.  Powiedzieć – musi być wykończony –  byłoby trywialne!

I do some calculations and what I come up with is that Tomek swam 3.8 km in 1h 24 min and then he hopped on the bike and did 180 km in 6h 3 min. To say “he must be exhausted” is indeed saying little!

Tomek po 180 km roweru - w strefie zmian
Po 180 km na rowerze, przed 42 km maratonu – Strefa zmian./After 180 km on the bike, before 42 km of marathon – Changing area.

Zmiana skarpet i butów, łyk wody to zajmuje 2-3 min i dalej w trasę …  rozpoczyna się rozdział ostatni zawodów – MARATON.

Changing socks and shoes, a sip of water – this takes 2-3 min, and off he goes… for the last chapter of the challenge: the MARATHON.

 

27. Tomasz Tarnowski nr startowy 25 / TOMASZ TARNOWSKI RACE NUMBER 25

5:59       Powoli noc zmienia się w dzień – brzask poranku, temp. powietrza 14stC, temp. wody w Nogacie 17 stC. Jest chłodno i sucho.  Póki  co bardzo spokojnie.  Wiatr nie jest specjalnie odczuwalny, na niebie  widać tylko pojedyncze chmurki – zapowiada się piękny dzień.

wejście do strefy 5:15 rano
wejście do strefy 5:15 rano

Tomek wstał o 3:45. Na śniadanie – owsianka, rodzynki i herbata. Potem udał się do strefy zmian by zostawić rzeczy do przebrania -wszystko starannie ułożone.

5:59 The night is slowly turning into day: the dawn is breaking, the air temperature is 14C, the temperature of water in the Nogat river – 17C. There really isn’t much of a wind, and against the orange sky one can only see single clouds. It looks like the day will be beautiful.

Tomek got up At 3:45. His breakfast was oatmeal, raisins and tea. Then he went to the changing area to leave his change of clothes – everything folded up neatly.

5_30
5.45 w strefie zmian / 5.45 am in the changing area

Rozgrzewka. Przed startem z wody zawodnicy zajmują pozycję pomiędzy dwoma bojami – aby to zrobić, wchodzą pojedynczo, po wąskiej kładce do wody. Tomek wchodzi w połowie stawki.

jak antylopy Gnu
jak antylopy Gnu

6:00       Wystartowali punktualnie, bez zakłóceń. 177 zawodników. Start z wody po odliczaniu od 10 w dół, przez mikrofon.

DSC_0144

Warmup. Before the start, the participants take their positions between two buoys – in order to do that, they come into the water one by one, using a narrow ramp. Tomek is in the middle of the group.

6:00 They started on time, with no obstacles. 177 participants. They started while in the water, after a countdown from ten, on a microphone.

6_03
Kilka minut po starcie zawodników pełnego Ironmana / A few minutes after the start of the full IM.

6:20       Płyną po kwadracie, nurt jest słaby jednak 4 pętle po kwadracie dł. obwodu 950m powodują, że muszą 16 x zmieniać kierunek, praktycznie co 250m. Dodatkowo tłok na bojach, znacząco spowolni pływanie, no i będzie wybijał z rytmu. W tej sytuacji przewidywany czas Tomka : 1h40 – dobrze / 1h45 w normie / 1h50 spokojnie / bardzo dobre nie wpisuję …

na początku łatwo o kopniaka
na początku łatwo o kopniaka

6:20 They are swimming the perimeter of a square and the current is slight, but four loops of 950 m mean they need to change directions 16 times, practically every 250 m. Then there’s the question of crowds at the buoys which will slow down the swimmers and break the rhythm. In this situation Tomek’s estimated time might be: 1h40 – good / 1h45 average / 1h50 easily / I’m not going to write “very good” …

Mapa 3 dyscyplin
Trasa pływania – oznaczona zielonym kolorem.
7:29       Wychodzi z wody i biegiem do strefy zmian.  Tu pod specjalnie do tego przygotowanym namiocie, zrzuca z siebie wszystko co ma na sobie.

Wygląda na to, że pływanie poszło Tomkowi bdb! Z dystansem 3,8 km poradził sobie w 1h 29 min.

przebrany, biegiem po buty i rower
przebrany, biegiem po buty i rower

7:29 He emerges from the water and proceeds running to the changing area. Here, in a specially prepared tent, he takes off all his gear.

It looks like the swim went very well! Tomek handled the distance of 3,8 km in 1h 29 min.